Jedno z najczęstszych pytań, jakie dostajemy od firm z kilkoma testerami na pokładzie, brzmi: „Jak zazwyczaj wygląda taki proces i jakie są orientacyjne koszty?”. Pada nawet wtedy, gdy cennik jest opublikowany na stronie. Nie dlatego, że ludzie nie umieją czytać, tylko dlatego, że stawka za godzinę zewnętrznego testera nie odpowiada na ich prawdziwe pytanie. Prawdziwe pytanie brzmi: ile naprawdę kosztuje nas własny zespół QA, skoro w budżecie widzimy tylko pensje. Ten artykuł liczy to na publicznych danych o wynagrodzeniach, składkach i rekrutacji w Polsce, a potem zestawia z tym, co realnie mieści się w stawce body leasingu.
- Pensja to nie koszt. Skąd bierze się pierwsze 20 procent różnicy
- Ile godzin naprawdę kupujecie za tę pensję
- Koszty, które nie mają linii w budżecie działu
- Co mieści się w stawce body leasingu, a co nie
- Rachunek na przykładzie czteroosobowego zespołu
- Kiedy własny zespół wygrywa, a kiedy przepłacacie za stabilność
- Nasza perspektywa
- Pięć pytań, zanim policzycie cokolwiek
Pensja to nie koszt. Skąd bierze się pierwsze 20 procent różnicy
Według Raportu Wynagrodzeń IT 2026 serwisu Just Join IT, opartego na ofertach z 2025 roku, kategoria Testing odpowiadała za 7,06 procent wszystkich ogłoszeń w polskim IT. Średnie wynagrodzenie testera na umowie o pracę wyniosło 12 250 zł brutto miesięcznie, a na kontrakcie B2B 14 863 zł. W rozbiciu na poziomy: junior 6 750 zł na umowie o pracę i 8 190 zł na B2B, mid 12 000 zł i 15 400 zł, senior 18 000 zł i 21 000 zł. Rok do roku stawki urosły o 3,2 procent w obu formach zatrudnienia.
Te liczby wyglądają jak koszt zespołu, ale nim nie są. Przy umowie o pracę pracodawca dokłada do kwoty brutto składki po swojej stronie: emerytalną 9,76 procent, rentową 6,50 procent, wypadkową w referencyjnej wysokości 1,67 procent, Fundusz Pracy 2,45 procent i FGŚP 0,10 procent. Razem to 20,48 procent ponad kwotę brutto, zanim jeszcze policzycie cokolwiek innego. Wpłatę pracodawcy do PPK zostawiamy poza rachunkiem, żeby nie zawyżać wyniku.
Źródło: Just Join IT, Raport Wynagrodzeń IT 2026 (dane za 2025), kategoria Testing; stawki składek ZUS 2026 po stronie pracodawcy.
Tester mid na umowie o pracę z pensją 12 000 zł brutto kosztuje pracodawcę 14 458 zł miesięcznie. Senior z pensją 18 000 zł kosztuje 21 686 zł. Junior z pensją 6 750 zł kosztuje 8 132 zł. Na B2B składek po stronie firmy nie ma, więc faktura na 15 400 zł dla testera mid jest mniej więcej tym, co widzicie w kosztach. Różnica między formami zatrudnienia jest więc mniejsza, niż sugeruje samo porównanie kwot z ogłoszeń: 14 458 zł kosztu pracodawcy wobec 15 400 zł faktury to 6,5 procent, nie 28.
Źródło: Just Join IT, Raport Wynagrodzeń IT 2026, kategoria Testing; przeliczenie kosztu pracodawcy własne na podstawie stawek ZUS 2026 (bez PPK).
Ile godzin naprawdę kupujecie za tę pensję
Druga warstwa rachunku jest ważniejsza niż pierwsza, a prawie nikt jej nie robi. Miesięczna pensja kupuje wam nie 168 godzin pracy, tylko znacznie mniej. Rok 2026 ma 253 dni robocze. Po odjęciu 26 dni urlopu zostaje 227 dni, czyli średnio 18,9 dnia w miesiącu. Przy ośmiogodzinnym dniu pracy to około 151 godzin miesięcznie, nie 168. I to jest wariant optymistyczny, bez ani jednego dnia zwolnienia lekarskiego, bez szkoleń i bez godzin spędzonych na spotkaniach, które nie są testowaniem. Każda korekta w dół zwiększa koszt godziny, nie zmniejsza.
Podzielmy więc koszt pracodawcy przez realnie dostępne godziny. Tester mid kosztuje 14 458 zł miesięcznie, co przy 151 godzinach daje około 96 zł za godzinę. Senior kosztuje 21 686 zł, czyli około 144 zł za godzinę. Junior 8 132 zł, czyli około 54 zł za godzinę. Te trzy liczby to jest wasz prawdziwy cennik wewnętrzny. Warto go znać, zanim ktokolwiek zacznie porównywać stawkę godzinową zewnętrznego testera z „pensją naszego człowieka”, bo wtedy porównuje dwie różne jednostki: koszt za godzinę pracy z kosztem za miesiąc obecności.
Źródło: opracowanie własne Quality Island na podstawie Just Join IT 2026, stawek ZUS 2026 i kalendarza dni roboczych 2026 (253 dni, 26 dni urlopu).
Koszty, które nie mają linii w budżecie działu
Zacznijmy od czasu. Według raportu eRecruiter za drugą połowę 2025 roku, opartego na ponad 10,5 mln aplikacji i ponad 127 tysiącach projektów rekrutacyjnych z ponad 2 500 firm, średni czas od otwarcia rekrutacji do zatrudnienia wynosił w Polsce 50 dni, a od aplikacji kandydata do zatrudnienia 33 dni. To średnie dla całego rynku. W IT rekrutacja, jak przyznają sami rekruterzy, trwa najczęściej od kilku tygodni do kilku miesięcy. Pięćdziesiąt dni to dziesięć tygodni, przez które praca odchodzącej osoby albo nie jest wykonywana, albo rozkłada się na resztę zespołu, a do tego dochodzi okres wypowiedzenia i czas wdrożenia nowej osoby.
Teraz pieniądze. Gallup szacuje, że zastąpienie pracownika kosztuje od połowy do dwukrotności jego rocznego wynagrodzenia, a instytut SHRM podaje ostrożniejszą średnią na poziomie jednej trzeciej rocznej pensji, przy czym ponad dwie trzecie tej kwoty to koszty pośrednie, których nikt nie księguje jako „rotacja”. Dla testera mid z roczną pensją brutto 144 000 zł oznacza to od 48 000 zł do 288 000 zł za jedno odejście. Rotacja w polskim IT, według obserwacji agencji Antal, mieści się zwykle w widełkach 10 do 25 procent rocznie, czyli w czteroosobowym zespole to jedno odejście co roku do co dwa i pół roku.
Co mieści się w stawce body leasingu, a co nie
Body leasing QA w Quality Island zaczyna się od 80 zł za godzinę. Stawka rośnie z seniorytetem i specjalizacją, na przykład przy automatyzacji, testach bezpieczeństwa czy dostępności, więc 80 zł to punkt wejścia, nie cena seniora od automatyzacji. Ważniejsze od samej liczby jest to, co w niej siedzi. W stawce godzinowej mieści się to wszystko, co w waszym budżecie było niewidoczne: składki po stronie pracodawcy, urlop i chorobowe tej osoby, koszt jej rekrutacji, koszt zastępstwa, jeśli odejdzie, oraz czas, który ktoś u dostawcy poświęca na jej rozwój. Płacicie za godziny przepracowane, nie za godziny obecności.
Druga cecha to skalowanie w dół. Własny zespół nie zmniejsza się, gdy kończy się duży projekt albo gdy po wdrożeniu automatyzacji regresja zajmuje dziesięć godzin zamiast pięciu dni. Zewnętrzny zespół zmniejsza się w ciągu miesiąca. Firmy, które liczą koszt QA wyłącznie w szczycie zapotrzebowania, nie doceniają tego, ile płacą w dolinie.
Źródło: opracowanie własne Quality Island na podstawie danych z poprzednich sekcji i cennika modeli współpracy QA.
Rachunek na przykładzie czteroosobowego zespołu
Zespół QA: jeden senior od automatyzacji, dwóch testerów mid i jeden junior, wszyscy na umowie o pracę, ze średnimi stawkami z raportu Just Join IT. Miesięczny koszt pracodawcy to 21 686 zł plus dwa razy 14 458 zł plus 8 132 zł, razem 58 734 zł. Rocznie to 704 808 zł, za które dostajecie około 7 264 godzin pracy, czyli cztery osoby razy 227 dni razy osiem godzin. Koszt godziny w tym zespole to około 97 zł, bez rekrutacji, rotacji, sprzętu i czasu menedżera.
Dołóżmy jedno odejście w roku, co przy dolnej granicy rotacji jest założeniem ostrożnym. Jeśli odchodzi tester mid i przyjmiemy najniższą z cytowanych wycen, jedną trzecią rocznej pensji według SHRM, to 48 000 zł. Roczny koszt rośnie do około 752 800 zł, a koszt godziny do około 104 zł, przy mniejszej liczbie godzin, bo przez 50 dni rekrutacji jedno stanowisko było puste. Przy wycenie Gallupa z górnej granicy ten sam scenariusz kosztuje ponad 990 000 zł.
Po drugiej stronie: te same 7 264 godziny w body leasingu po stawce wejściowej 80 zł kosztują 581 120 zł rocznie. Dla uczciwości przyjmijmy wariant, w którym połowa godzin idzie po stawce wyższej, na przykład 120 zł za seniora od automatyzacji, a to jest założenie do rachunku, nie cennik. Wtedy roczny koszt to 726 400 zł. Innymi słowy: na czysto porównywalnych godzinach body leasing nie jest ani dramatycznie tańszy, ani droższy od własnego zespołu. Różnica robi się w kosztach, których własny zespół nie pokazuje w budżecie, oraz w miesiącach, w których nie potrzebujecie wszystkich czterech osób.
Źródło: opracowanie własne Quality Island. Stawka 120 zł/h jest założeniem do rachunku wrażliwości, nie ceną z cennika. Koszty sprzętu, licencji i czasu menedżera pominięte po obu stronach.
„Stawka za godzinę zewnętrznego testera i pensja własnego to dwie różne jednostki. Dopóki nie przeliczycie pensji na godzinę przepracowaną, porównujecie jabłka z fakturą.”
Kiedy własny zespół wygrywa, a kiedy przepłacacie za stabilność
Własny zespół QA wygrywa wtedy, gdy testowanie jest stałą, przewidywalną częścią pracy nad produktem rozwijanym przez lata. Wtedy wiedza domenowa gromadzona w ludziach jest realnym aktywem, a koszty rekrutacji i rotacji rozkładają się na długi okres. Wygrywa też, gdy testerzy są głęboko wpleceni w zespoły produktowe i ich wartość polega na ciągłej obecności przy projektowaniu funkcji, nie tylko na sprawdzaniu gotowego kodu.
Przepłacacie za stabilność, gdy zespół jest zwymiarowany na szczyt, a przez większość roku pracuje na pół gwizdka: regresja przed dużym wydaniem wymaga wszystkich rąk, a między wydaniami testerzy piszą dokumentację, której nikt nie czyta. Albo gdy potrzebujecie na pół roku kompetencji, której w zespole nie ma, na przykład do zbudowania automatyzacji, testów wydajnościowych czy testów dostępności pod WCAG, i rozważacie zatrudnienie na stałe kogoś, kto po pół roku nie będzie miał co robić. W obu przypadkach model mieszany, mały stały trzon plus zewnętrzne wzmocnienie w szczycie i do zadań specjalistycznych, jest zwykle tańszy od obu czystych wariantów.
Nasza perspektywa
W Quality Island pracujemy w obu modelach: prowadzimy body leasing QA, budujemy dedykowane zespoły i przejmujemy zarządzanie testami, ale szkolimy też wewnętrzne zespoły QA naszych klientów, więc nie mamy interesu w tym, żeby każdemu sprzedawać zewnętrznych testerów. Mamy 25 specjalistów QA, ponad 150 zrealizowanych projektów i ponad 450 000 napisanych testów automatycznych, a z naszych usług lub szkoleń skorzystało ponad 100 firm. Na blogu Quality Island opisaliśmy szczegółowo, kiedy wynajem testerów ma sens, a kiedy potrzebujecie czegoś więcej.
Pierwszy wniosek: firmy, które najbardziej przepłacają, to nie te, które wybrały „zły model”, tylko te, które nigdy nie policzyły kosztu godziny własnego zespołu. Kiedy w rozmowie pada „nasz tester kosztuje nas 12 tysięcy, a wy chcecie 80 złotych za godzinę”, to nie jest porównanie, tylko dwie liczby w różnych jednostkach. Po przeliczeniu na godzinę przepracowaną różnica zwykle znika albo zmienia znak, i dopiero wtedy zaczyna się rozmowa o tym, co naprawdę ma znaczenie: o obciążeniu, rotacji i wiedzy domenowej.
Drugi wniosek: najlepszy efekt widzimy tam, gdzie zewnętrzny zespół nie zastępuje wewnętrznego, tylko zmienia jego pracę. W projekcie dla firmy z branży e-commerce automatyzacja i uporządkowanie procesów QA skróciły regresję przed wydaniem z pięciu dni do dziesięciu godzin, a liczba awarii w okresach szczytowych spadła o 72 procent. To nie argument, że zewnętrzny zespół jest tańszy. To argument, że pytanie „ile kosztuje godzina testera” jest mniej ważne niż pytanie „ile godzin w ogóle potrzebujemy, jeśli regresję przestaniemy robić ręcznie”. Jeśli planujecie budżet QA na przyszły rok, opisaliśmy wcześniej sprawdzone sposoby planowania budżetu na QA na cały rok.
Pięć pytań, zanim policzycie cokolwiek
Źródło: opracowanie własne Quality Island.
- Pensja brutto to nie koszt: przy umowie o pracę pracodawca dokłada 20,48 procent składek, a za 168 opłaconych godzin dostaje około 151 godzin pracy.
- Po przeliczeniu na godzinę przepracowaną tester mid kosztuje około 96 zł, senior około 144 zł, i to bez rekrutacji, rotacji, sprzętu i czasu menedżera.
- Największe koszty własnego zespołu nie mają linii w budżecie: 50 dni średniej luki rekrutacyjnej i od połowy do dwukrotności rocznej pensji za jedno odejście.
- Na porównywalnych godzinach body leasing nie jest ani dramatycznie tańszy, ani droższy. Różnica robi się w kosztach ukrytych i w miesiącach bez pełnego obciążenia.
- Własny zespół wygrywa przy stabilnym obciążeniu, niskiej rotacji i trudnej domenie. Model zewnętrzny albo mieszany wygrywa, gdy obciążenie faluje albo kompetencja jest potrzebna na czas określony.
Jeśli chcecie policzyć ten rachunek dla własnego zespołu, z waszym obciążeniem i waszą rotacją, porozmawiajmy o modelach współpracy QA. Body leasing to jeden z nich, nie jedyny.
Sprawdźcie body leasing QAPowiązane na Strefie QA
- Sprawdzone sposoby planowania budżetu na QA na cały rok
- 10 oznak braku kontroli przez Twojego dostawcę software’u
- Dlaczego jakość się nie opłaca, dopóki się nie opłaca
Źródła:
- Just Join IT, Raport Wynagrodzeń IT w Polsce 2026, statystyki kategorii Testing
- Składki ZUS 2026, stawki po stronie pracodawcy
- eRecruiter, Rekrutacyjne KPI w Polsce, druga połowa 2025
- Randstad Polska, Rzeczywisty koszt rotacji pracowników (za Gallup i SHRM)
- ITwiz, Rotacja pracowników w IT, obserwacje Antal
- Modele współpracy QA i cennik, Quality Island








