Trwa sprzedaż biletów Testing Ground Conference, bilety 30% taniej

Testing Ground Conference, jedna z największych konferencji QA w Polsce. Kod poniżej daje 30% na każdy bilet.

Kup bilety
strefaqa.plstrefaqa.plstrefaqa.pl
  • Kontakt/Współpraca
  • Zapisane
  • Historia czytania
  • Rejestracja
  • Logowanie
  • Moje konto
  • Quality island
Notification Show More
Font ResizerAa
strefaqa.plstrefaqa.pl
Font ResizerAa
  • Zapisane
  • Historia czytania
  • Kontakt/Współpraca
  • Zapisane
  • Historia czytania
  • Rejestracja
  • Logowanie
  • Moje konto
  • Quality island
Have an existing account? Zaloguj się
Follow US
© Foxiz News Network. Ruby Design Company. All Rights Reserved.
Stare klucze i szczypce na zardzewiałym blacie warsztatu, Selenium jako dojrzałe narzędzie automatyzacji testów
strefaqa.pl > AI, narzędzia i automatyzacja > Śmierć Selenium ogłoszono zbyt wcześnie. Co pokazują liczby z 2025 roku?
AI, narzędzia i automatyzacjaZespół, Kompetencje i Rozwój

Śmierć Selenium ogłoszono zbyt wcześnie. Co pokazują liczby z 2025 roku?

By Redakcja StrefaQA
3 września, 2026
AI, narzędzia i automatyzacja Zespół, Kompetencje i Rozwój
21 wyświetlenia
Share
7 Min Read
SHARE
9 minut czytania

Jeszcze kilka lat temu wydawało się, że los Selenium jest przesądzony. Na konferencjach QA coraz częściej mówiło się o nim w czasie przeszłym, a w branżowych dyskusjach padały określenia, których trudno nazwać subtelnymi: przestarzałe, zbyt ciężkie, nieprzystające do świata CI/CD. Wraz ze wzrostem Playwrighta i ekspansją Cypressa narracja o końcu Selenium zaczęła funkcjonować niemal jak fakt, powtarzany tak często, aż przestał być kwestionowany.

Contents
  • Rynek, który nie nagradza sentymentu
  • WebDriver BiDi, czyli co realnie się zmieniło
  • Hybryda jako nowa normalność
  • Kiedy zostać przy Selenium, a kiedy nie
  • Co naprawdę decyduje o koszcie
  • Co zrobić z istniejącym zestawem testów, zanim zdecydujecie o migracji
  • Podsumowanie

Problem w tym, że rzeczywistość, jak to zwykle bywa w IT, nie zamierzała potwierdzić tej opowieści. Selenium nie wygrywa dziś nowych projektów. Nadal jednak trzyma krytyczne ścieżki w organizacjach, w których stawką są pieniądze, stabilność i reputacja. Ten tekst wyjaśnia, dlaczego tak jest, co realnie zmieniło się w architekturze narzędzia i kiedy pozostanie przy nim jest dobrą decyzją, a kiedy tylko odkładaniem rachunku.

Rynek, który nie nagradza sentymentu

Automatyzacja testów funkcjonuje dziś w innym kontekście niż dekadę temu. Testowanie przestało być technicznym dodatkiem do developmentu, a stało się jednym z obszarów inwestycyjnych, które zarząd widzi w budżecie. W takim środowisku decyzje technologiczne przestają być kwestią preferencji zespołu. Stają się decyzjami o ryzyku operacyjnym i przewidywalności. I właśnie dlatego Selenium wciąż ma silną pozycję w dużych organizacjach.

W największych firmach Selenium jest narzędziem spłaconym. Istnieją tysiące, a czasem dziesiątki tysięcy testów, które przez lata były stabilizowane, refaktoryzowane i dopasowywane do procesów wydawniczych. Migracja takiej bazy to nie projekt technologiczny, tylko wielomiesięczna inicjatywa obarczona realnym ryzykiem biznesowym. Selenium jest przewidywalne, a przewidywalność bywa w tym świecie ważniejsza niż nowoczesność.

WebDriver BiDi, czyli co realnie się zmieniło

Przez lata największym zarzutem wobec Selenium była architektura oparta na jednokierunkowej komunikacji HTTP. W porównaniu z narzędziami, które od początku korzystały z dwukierunkowych połączeń, Selenium wydawało się spóźnione o epokę. Test musiał odpytywać przeglądarkę zamiast słuchać, co się w niej dzieje.

WebDriver BiDi zmienił ten obraz. To standard W3C, tworzony przez projekt Selenium wspólnie z producentami przeglądarek, który dokłada do WebDrivera połączenie WebSocket. Dzięki temu skrypty mogą odbierać i reagować na zdarzenia z przeglądarki w czasie rzeczywistym: żądania sieciowe, komunikaty konsoli, błędy JavaScriptu. Dokumentacja Selenium opisuje BiDi wprost jako międzyprzeglądarkowy zamiennik protokołu DevTools, który do tej pory działał głównie w rodzinie Chrome. Dla zespołów oznacza to jedno: część rzeczy, które wcześniej wymagały obejść albo osobnych narzędzi, staje się dostępna w standardzie.

Czy AI zabiera pracę testerom? Jakie są realne scenariusze
Plan wdrożenia automatyzacji testów na 6 miesięcy
Automatyzacja testów: co się naprawdę opłaca automatyzować, a co nie
„Nie jestem techniczny”, czyli 3 mity, które blokują Cię przed karierą QA
Zarzut wobec SeleniumIle w nim prawdy dziśCo z tym zrobić
„Nie słyszy, co robi przeglądarka”Nieaktualny. WebDriver BiDi dokłada połączenie WebSocket i strumień zdarzeń: sieć, konsola, błędy skryptówZaktualizować wersję i zacząć korzystać z BiDi zamiast obejść na protokole DevTools
„Trzeba ręcznie ogarniać sterowniki”Nieaktualny od czasu wbudowanego menedżera sterownikówUsunąć własne skrypty do pobierania sterowników, to typowy dług, o którym nikt nie pamięta
„Testy są niestabilne”Częściowo prawdziwy, ale przyczyną są zwykle kruche lokatory i własna strategia oczekiwania, nie sam frameworkPrzejść na lokatory oparte na roli i etykiecie, wyciąć własne pauzy czasowe
„Brakuje narzędzi do diagnozy awarii”Prawdziwy w porównaniu z narzędziami, które mają wbudowany podgląd śladu wykonaniaDołożyć własne artefakty: zrzuty ekranu, nagrania, logi sieci przez BiDi

Źródło: dokumentacja Selenium (WebDriver BiDi) oraz praktyka własna Quality Island z projektów automatyzacji.

Hybryda jako nowa normalność

Najczęstszy model, który spotykamy w projektach, nie jest wyborem jednego narzędzia. Selenium obsługuje starszy kod i krytyczne ścieżki, które od lat działają i nikt nie ma powodu ich ruszać. Playwright wchodzi do nowych obszarów i do szybkiej regresji w pipeline. Cypress zostaje przy zespołach frontendowych, blisko komponentów. To nie jest niezdecydowanie. To racjonalny podział ryzyka: nie migrujecie tego, co działa, a nowe rzeczy budujecie na tańszym w utrzymaniu fundamencie.

Warunek jest jeden i bywa pomijany: każde narzędzie musi mieć właściciela i jasną granicę. Bez tego hybryda zamienia się w trzy zestawy testów, których nikt nie utrzymuje w całości, trzy różne raporty i trzy różne odpowiedzi na pytanie, czy można wydawać. Jak porównać te trzy narzędzia pod kątem własnego kontekstu, rozkładamy w tekście Selenium kontra Cypress kontra Playwright.

Cztery pytania, zanim ogłosicie migrację
1
Ile z obecnych testów faktycznie coś złapało w ostatnim półroczu? Migracja martwych testów to przepisywanie długu.
2
Czy niestabilność bierze się z frameworka, czy z lokatorów, danych i środowiska? Zwykle z tego drugiego.
3
Czy zespół ma kompetencje w języku nowego narzędzia, czy dopiero je zdobędzie w trakcie migracji?
4
Co się stanie z pipeline w trakcie migracji? Dwa równoległe zestawy testów przez kwartał to realny koszt.

Kiedy zostać przy Selenium, a kiedy nie

Zostańcie, jeśli macie duży ekosystem w Javie albo .NET, działające testy, kompetencje w zespole i procesy zbudowane wokół tego narzędzia. Zostańcie też wtedy, gdy koszt zmiany byłby wyższy niż zysk, a obecny zestaw daje wiarygodny sygnał. To jest uczciwa decyzja biznesowa, nie zaniedbanie.

Odpuśćcie, jeśli startujecie nowy produkt i chcecie szybkiego, stabilnego sygnału w CI bez inwestowania w ciężką infrastrukturę. Odpuśćcie też wtedy, gdy zespół nie ma doświadczenia w budowaniu stabilnych testów przez interfejs i nie będzie miał czasu, żeby się tego nauczyć. W takim układzie testy zamieniają się w generator fałszywych alarmów, a nie w system jakości. Migracja, jeśli już, powinna być selektywna: bierzecie najbardziej bolesne scenariusze, te które padają najczęściej i najczęściej blokują wydanie, i przenosicie je pierwsze. Reszta może dożyć swoje, dopóki biznes akceptuje koszt utrzymania.

„Selenium nie wygrywa dziś nowych projektów. Wygrywa zaufanie tam, gdzie stawką są pieniądze, stabilność i reputacja firmy.”

Co naprawdę decyduje o koszcie

Najczęstszy błąd w tej dyskusji to przypisywanie frameworkowi rzeczy, za które odpowiada projekt testów. Niestabilność bierze się zwykle z kruchych lokatorów, danych testowych i środowiska, nie z nazwy biblioteki. Google w tekście o testach niestabilnych pokazało, że przy dużej skali około 1,5 procent uruchomień daje wynik niestabilny, a 84 procent przejść z zielonego na czerwone ma udział takiego testu. To zjawisko nie zna marek. Zmiana narzędzia bez zmiany podejścia przenosi problem, a nie rozwiązuje go.

Zespół Quality Island napisał dotąd ponad 450 000 testów automatycznych, w różnych frameworkach i w bardzo różnych organizacjach. Wniosek z tej pracy jest jeden: o koszcie decyduje utrzymanie, a o utrzymaniu decyduje architektura testów, nie logo na stronie startowej. Ten sam projekt można prowadzić drogo w nowoczesnym narzędziu i tanio w klasycznym, jeśli ktoś zadbał o lokatory, dane i podział warstw. Jak uniknąć testowego spaghetti przy dużej skali, opisujemy w tekście o testach end to end na dużą skalę.

Co zrobić z istniejącym zestawem testów, zanim zdecydujecie o migracji

Zanim ktokolwiek policzy koszt przepisania testów, warto zrobić trzy rzeczy, które są tańsze i często wystarczają. Pierwsza: przegląd wartości. Bierzecie listę testów i przy każdym zapisujecie, kiedy ostatnio wykrył realny defekt. Nie kiedy padł, tylko kiedy złapał coś, co inaczej poszłoby na produkcję. W większości zestawów, które audytujemy, jedna trzecia testów nie złapała niczego przez rok, a mimo to codziennie zjada czas w pipeline i uwagę przy każdej awarii. To nie jest materiał do migracji. To materiał do usunięcia.

Druga: przegląd lokatorów. Jeśli testy wyszukują elementy po klasach stylu, pozycji w strukturze dokumentu albo identyfikatorach generowanych automatycznie, będą padać przy każdym refaktorze niezależnie od frameworka. Zamiana ich na lokatory oparte na roli, etykiecie i widocznym tekście jest pracą na kilka dni dla krytycznych ścieżek, a znosi znaczną część fałszywych awarii. To jest ta sama zmiana, którą i tak trzeba wykonać po migracji, więc równie dobrze można ją zrobić najpierw i zobaczyć, ile problemu zostanie.

Trzecia: przegląd oczekiwania na elementy. Sztywne pauzy czasowe rozsiane po kodzie to najczęstsza przyczyna testów, które raz przechodzą, a raz nie. Każda taka pauza jest jednocześnie stratą czasu w każdym przebiegu i źródłem niestabilności, gdy środowisko zwolni. Zastąpienie ich warunkami oczekiwania na konkretny stan aplikacji zwykle skraca przebieg i podnosi stabilność w tym samym ruchu. Dopiero po tych trzech krokach macie uczciwą odpowiedź na pytanie, czy problemem jest narzędzie, czy sposób, w jaki go używacie. Jak dobrać metryki, żeby to zmierzyć, a nie oceniać na wyczucie, opisujemy w tekście o tym, jak mierzyć produktywność zespołu QA.

Podsumowanie

Czy Selenium jeszcze żyje? Tak, choć już nie jako jedyny król automatyzacji. Jest dziś dojrzałym filarem strategii testowej: narzędziem, które rzadko wygrywa nowe projekty, ale wciąż trzyma to, czego nikt nie chce ruszać. WebDriver BiDi zamknął najpoważniejszy zarzut architektoniczny, a wbudowany menedżer sterowników usunął jeden z najbardziej uciążliwych elementów codziennej pracy. Jeśli ktoś ogłasza koniec Selenium, warto zapytać, czy patrzy na nowe projekty, czy na całość rynku, bo to dwie różne odpowiedzi.

W Quality Island pomagamy zespołom podjąć tę decyzję na danych, a nie na modzie: przegląd obecnego zestawu testów, ocena kosztu utrzymania, krótki test porównawczy na jednym krytycznym scenariuszu i rekomendacja, co zostaje, co migruje i w jakiej kolejności. Jeśli nie wiecie, czy Wasze testy są problemem, czy tylko wyglądają staro, zacznijcie od pierwszego pytania z tego tekstu: ile z nich cokolwiek złapało w ostatnim półroczu.

Co zabrać z tego artykułu
  • Selenium nie wygrywa nowych projektów, ale trzyma krytyczne ścieżki tam, gdzie migracja jest droższa niż utrzymanie.
  • WebDriver BiDi to standard W3C z połączeniem WebSocket: strumień zdarzeń z przeglądarki i międzyprzeglądarkowy zamiennik protokołu DevTools.
  • Hybryda jest normą: starszy kod w Selenium, nowe obszary w Playwright, komponenty w Cypress. Warunkiem jest właściciel i granica dla każdego narzędzia.
  • Niestabilność rzadko wynika z frameworka. Wynika z kruchych lokatorów, danych i środowiska, a te wędrują razem z Wami przy każdej migracji.
  • Migracja selektywna bije rewolucję: najpierw scenariusze, które padają najczęściej i najczęściej blokują wydanie.

Jeśli zastanawiacie się, czy migrować, czy odświeżyć to, co macie, sprawdźmy to na jednym krytycznym scenariuszu i twardych danych z CI.

Zobaczcie automatyzację testów

Powiązane na Strefie QA

  • Selenium vs Cypress vs Playwright: które wybrać w 2026?
  • Automatyzacja testów: co się naprawdę opłaca automatyzować, a co nie
  • Testy end to end: jak unikać testowego spaghetti

Źródła:

  • Selenium, dokumentacja: WebDriver BiDi
  • W3C, specyfikacja WebDriver BiDi
  • Google Testing Blog, Flaky Tests at Google and How We Mitigate Them, 2016
  • Automatyzacja testów, Quality Island
  • Praktyka własna Quality Island z projektów automatyzacji, ponad 450 000 napisanych testów automatycznych

Share This Article
Email Copy Link Print
Previous Article Zbliżenie globusa z mapą świata, mapa dojrzałości QA i pięć poziomów rozwoju jakości Mapa dojrzałości QA. Jak sprawdzić, gdzie jesteś i co dalej?
Next Article Lupa z napisem costs nad wykresami, jakość oprogramowania jako niewidzialny koszt firmy Dlaczego jakość oprogramowania to Twój największy niewidzialny koszt?
Brak komentarzy

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Najpopularniejsze artykuły

  1. Klocki z napisem MVP na laptopie, minimum QA w MVP: co testować, żeby nie zabić pomysłu błędemMinimum QA w MVP: co testować, żeby nie zabić pomysłu błędem (127)
  2. Zespół przy stole z laptopami, zarządzanie jakością jako system, nie osobny działZarządzanie jakością. Czyli dlaczego system jest ważniejszy niż ludzie (90)
  3. Klocki z napisem skills, lupa i okulary, trzy mity o techniczności w karierze QA„Nie jestem techniczny”, czyli 3 mity, które blokują Cię przed karierą QA (81)
  4. Zestaw kluczy nasadowych w walizce narzędziowej, porównanie Selenium, Cypress i PlaywrightSelenium vs Cypress vs Playwright: które wybrać w 2026? (63)
  5. Neonowy symbol dostępności na ceglanej ścianie, WCAG jako element definicji ukończeniaDostępność nie jest opcją: WCAG jako DoD w 2026 (60)

  • Strategia i zarządzanie jakością
  • Biznes i ROI jakości
  • AI, narzędzia i automatyzacja
  • Zespół, Kompetencje i Rozwój
  • Ryzyko, Audyty, Compliance
  • Procesy i metryki
  • QA w Startupach i MŚP
  • Mindset i Psychologia w QA
  • Cybersecurity
  • Dostępność cyfrowa
  • Uncategorized
  • Społeczność, Rozwój i Inspiracje

  • testy end to end
  • testy manualne
  • automatyzacja testów
- Advertisement -
Ad image

You May also Like

Zestaw kluczy nasadowych w walizce narzędziowej, porównanie Selenium, Cypress i Playwright

Selenium vs Cypress vs Playwright: które wybrać w 2026?

3 września, 2026
Tester przy biurku z monitorami pełnymi kodu, najlepsi testerzy nie byli najlepsi technicznie

Najlepsi testerzy, których znałem, nie byli najlepsi technicznie

31 sierpnia, 2026
Uścisk dłoni człowieka i robota, AI w QA: co działa, a co jeszcze nie działa

AI w QA: co działa, a co jeszcze nie działa

31 sierpnia, 2026
Show More
strefaqa.pl

StrefaQA to portal ekspercki poświęcony jakości oprogramowania (QA), testowaniu oprogramowania, technologii, biznesowi i branży IT. Dostarczamy rzetelne informacje, analizy i praktyczną wiedzę dla decydentów IT i biznesu, liderów zespołów technologicznych, inżynierów oraz specjalistów QA i testerów oprogramowania.

Stawiamy na wiarygodność, aktualność i wysoką jakość treści, wspierając świadome decyzje technologiczne oraz rozwój kompetencji w dynamicznym świecie IT.

O nas

  • Rejestracja
  • Logowanie
  • Moje konto
  • Czytaj historię
  • Kontakt
  • Newsletter
  • Polityka prywatności
4KLike
350Follow
3.3KSubscribe
7.6KFollow
Quality Island Sp. z o.o. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Welcome to Foxiz
Username or Email Address
Password

Lost your password?

Nie macie konta? Zarejestruj się