Deklaracja dostępności to jedyny dokument o dostępności cyfrowej, który kontroler czyta w całości, zanim zobaczy cokolwiek innego. W monitoringu Ministerstwa Cyfryzacji za 2025 rok 89 ze 100 szczegółowo badanych stron podmiotów publicznych miało deklarację, ale tylko 29 z nich było zgodnych z ustawą. Reszta to w większości teksty przepisane ze wzoru, z datą sprzed lat i statusem „częściowo zgodna”, za którym nie stoi żadne badanie. Pokazujemy, czym deklaracja jest w świetle przepisów, co w niej najczęściej nie gra, jak napisać ją na podstawie audytu, a nie szablonu, i dlaczego od czerwca 2025 to samo ćwiczenie czeka banki, sklepy internetowe i telekomy, tylko pod inną nazwą.
Co ustawa każe wpisać, a czego z szablonu nie wyczytacie
Podstawą jest art. 10 ustawy z 4 kwietnia 2019 r. o dostępności cyfrowej stron internetowych i aplikacji mobilnych podmiotów publicznych. Deklarację sporządza się dla każdej wersji językowej strony, w języku tej wersji, według wzoru z decyzji wykonawczej Komisji (UE) 2018/1523. Do elementów ze wzoru ustawa dokłada dziesięć własnych, między innymi daty publikacji i ostatniej istotnej aktualizacji strony, sposób dokonania oceny dostępności, dane kontaktowe osoby odpowiedzialnej za dostępność cyfrową, skróty klawiszowe, dostępność architektoniczną, tłumacza języka migowego oraz link do strony Rzecznika Praw Obywatelskich. Art. 11 nakazuje przegląd i aktualizację deklaracji do 31 marca każdego roku i niezwłocznie po każdej zmianie strony, która może wpłynąć na dostępność.
Do tego dochodzi warstwa techniczna. Od 31 lipca 2024 obowiązuje wersja 2.0 warunków technicznych publikacji deklaracji, z identyfikatorami elementów, które ułatwiają automatom jej odnalezienie. Deklaracje sporządzone przed 1 sierpnia 2024 należało dostosować najpóźniej do 31 marca 2025. Dokument ma być w HTML, w pełni dostępny, z linkiem widocznym podczas nawigacji po stronie, a nie PDF-em wrzuconym do zakładki „Do pobrania”.
Źródło: ustawa z 4 kwietnia 2019 r. o dostępności cyfrowej (ISAP), wskazówki Ministerstwa Cyfryzacji „Jak przygotować deklarację dostępności”; kolumna „Co zwykle jest w szablonie” to obserwacja z audytów Quality Island, nie dane z monitoringu.
Co pokazał monitoring za 2025 rok
Ministerstwo Cyfryzacji co roku bada dostępność cyfrową stron i aplikacji podmiotów publicznych, bo nakazuje mu to art. 12 ustawy i unijna metodyka z decyzji 2018/1524. Raport za 2025 rok, opublikowany w marcu 2026, objął w monitoringu szczegółowym 100 stron internetowych i 45 aplikacji mobilnych. Wynik jest taki sam jak rok wcześniej: żadna strona i żadna aplikacja nie była w pełni zgodna z ustawą. 79 stron uznano za częściowo zgodne, 21 za niezgodne.
Osobną częścią badania była analiza deklaracji. Na 100 stron 89 miało opublikowaną deklarację, 11 nie miało jej wcale. Spośród 89 opublikowanych 29 spełniało wymagania art. 10, a 58 nie. W aplikacjach mobilnych było gorzej z obecnością i lepiej z jakością: deklarację miało 19 z 45 aplikacji, ale spośród nich 14 było zgodnych z ustawą. Autorzy raportu zaznaczają, że niezgodność mogła wynikać zarówno z pojedynczego braku, jak i z całkowitej rozbieżności z ustawą. Rok wcześniej, według opracowania portalu Dostępna Polska na podstawie raportu ministerstwa za 2024 rok, zgodnych deklaracji było około 1 procenta, więc skok do jednej trzeciej jest realną poprawą, ale dwie trzecie deklaracji nadal nie przechodzi kontroli.
Źródło: Ministerstwo Cyfryzacji, „Dostępność cyfrowa podmiotów publicznych, wyniki monitoringu stron internetowych i aplikacji mobilnych za rok 2025″, Warszawa, marzec 2026.
Warto zestawić te liczby z tym, co w tym samym badaniu wyszło na samych stronach. 97 procent serwisów naruszało kryterium 4.1.2 nazwa, rola, wartość, 96 procent kryterium 2.4.4 cel łącza, a 90 procent kryterium 2.4.3 kolejność fokusu. Jeśli niemal każda strona ma błędy w tych kryteriach, a deklaracje w większości mówią ogólnie o filmach bez napisów i starych PDF-ach, to deklaracje opisują inną stronę niż ta, którą zbadał kontroler. To jest sedno problemu z szablonem: nie kłamie wprost, tylko mówi o czymś innym.
Trzy statusy i pokusa „częściowo zgodnej”
Wzór dopuszcza trzy stany: strona w pełni zgodna z załącznikiem do ustawy, częściowo zgodna z powodu wymienionych niezgodności lub wyłączeń, albo niezgodna. Status „częściowo zgodna” jest wybierany najczęściej, bo brzmi bezpiecznie. Problem w tym, że według wskazówek ministerstwa musi mu towarzyszyć opis treści niedostępnych w trzech grupach: niezgodność z załącznikiem, treści nieobjęte przepisami oraz nadmierne koszty. Ta ostatnia wymaga linku do analizy zatwierdzonej przez kierownika jednostki, a art. 8 ust. 3 określa jej treść: koszty, korzyści, okres publikacji elementu i liczba użytkowników. Powołanie się na nadmierne koszty bez tej analizy to nie wyłączenie, tylko brak.
Druga pokusa dotyczy sposobu oceny. Ministerstwo dopuszcza trzy formuły: samoocenę podmiotu, badanie przeprowadzone przez nazwany podmiot zewnętrzny albo oświadczenie wykonawcy. Każda jest legalna, ale każda znaczy co innego. Oświadczenie wykonawcy jest najsłabsze, bo mówi tylko tyle, że firma, która zbudowała stronę, uważa ją za dostępną. Pisaliśmy o tym przy okazji zamówień publicznych: zapis „zgodnie z WCAG” w przetargu nie zabezpiecza odbioru, a deklaracja oparta na takim oświadczeniu dziedziczy tę samą słabość. Samoocena jest w porządku, jeśli ktoś w organizacji faktycznie przeszedł przez kryteria załącznika i potrafi to pokazać. Badanie zewnętrzne jest najmocniejsze, pod warunkiem że deklaracja odwołuje się do jego zakresu i daty, a nie tylko do nazwy firmy.
„Deklaracja z szablonu nie kłamie wprost. Ona po prostu opisuje inną stronę niż ta, którą zbadał kontroler.”
Art. 19 przewiduje karę do 5 000 zł za brak deklaracji albo brak wymaganych w niej elementów, jeśli wykażą to dwa kolejne monitoringi, i do 10 000 zł za uporczywe niezapewnianie dostępności, czyli brak poprawy w trzech kolejnych monitoringach przy rosnącej liczbie uzasadnionych skarg. Kwoty nie są duże. Większy koszt jest gdzie indziej: art. 18 daje każdemu prawo zażądać dostępności konkretnego elementu strony, a podmiot ma na to 7 dni, w uzasadnionych przypadkach do 2 miesięcy. Deklaracja z ogólnikową listą niedostępnych treści nie daje żadnej podstawy, żeby takie żądanie obsłużyć w terminie, bo nikt w organizacji nie wie, co realnie nie działa.
Jak napisać ją po audycie, krok po kroku
Wasza deklaracja nie jest dokumentem do napisania. Jest wynikiem audytu przepisanym na język ustawy. Kolejność ma znaczenie, bo odwrócenie jej, czyli najpierw tekst, potem ewentualnie badanie, prowadzi dokładnie do tych 58 niezgodnych deklaracji z monitoringu.
Źródło: opracowanie własne Quality Island na podstawie art. 8, 10, 11 i 18 ustawy o dostępności cyfrowej oraz wskazówek Ministerstwa Cyfryzacji.
Lista niedostępnych treści z terminami jest jednocześnie Waszym planem pracy i dowodem dla kontrolera, że organizacja wie, co ma. A przegląd z art. 11 nie polega na zmianie daty w nagłówku: nowy formularz albo nowa wersja motywu to „zmiana mogąca mieć wpływ na dostępność”, która wymaga aktualizacji od razu, nie w marcu. Właśnie dlatego wpięcie WCAG w definicję ukończenia jest tańsze niż coroczny audyt naprawczy: deklaracja aktualizuje się wtedy z każdym wydaniem, a nie z każdym monitoringiem.
Firmy prywatne: to samo ćwiczenie pod inną nazwą
Sektor publiczny ma deklarację. Sektor prywatny od 28 czerwca 2025 ma jej odpowiednik, tylko nikt go tak nie nazywa. Ustawa z 26 kwietnia 2024 r. o zapewnianiu spełniania wymagań dostępności niektórych produktów i usług, czyli polska wersja Europejskiego Aktu o Dostępności, obejmuje między innymi handel elektroniczny, bankowość detaliczną, telekomunikację, cyfrowe usługi w transporcie pasażerskim i e-booki. Art. 32 nakazuje usługodawcy przeprowadzić ocenę zgodności usługi z wymaganiami dostępności, a następnie w regulaminie świadczenia usług lub równoważnym dokumencie podać do publicznej wiadomości, w dostępnej formie, informacje o tym, w jaki sposób usługa spełnia wymagania dostępności. Te informacje trzeba przechowywać, aktualizować po zmianach usługi i norm, a na żądanie Prezesa Zarządu PFRON albo organu nadzoru rynku przedstawić dowody zgodności w wyznaczonym terminie.
Różnice względem sektora publicznego są trzy. Mikroprzedsiębiorcy świadczący usługi są wyłączeni. Wyjątek nieproporcjonalnego obciążenia z art. 21 wymaga własnej oceny według kryteriów z ustawy, więc tak jak przy nadmiernych kosztach w sektorze publicznym, samo powołanie się na wyjątek bez analizy nie jest wyjątkiem. I skala kar: do dziesięciokrotności przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia, nie więcej niż 10 procent obrotu z poprzedniego roku, przy czym karze podlega też usługodawca, który nie przeprowadził oceny zgodności albo przekazał organowi informacje nieprawdziwe. Kto konkretnie podlega tej ustawie, jakie są terminy przejściowe do 2030 roku i jak wygląda kontrola, opisaliśmy na blogu Quality Island w tekście o ustawie o dostępności: kto musi, jakie kary, od kiedy.
Źródło: ustawa z 4 kwietnia 2019 r. o dostępności cyfrowej, art. 8, 10, 11, 19; ustawa z 26 kwietnia 2024 r. o zapewnianiu spełniania wymagań dostępności niektórych produktów i usług, art. 21 i 32 oraz przepisy o karach (ISAP). Opis wymogów, nie porada prawna.
Nasza perspektywa
W Quality Island audyt dostępności jest usługą z najniższym progiem wejścia w całej ofercie: audyt strony do 10 podstron zaczyna się od 2 700 zł, aplikacji mobilnej od 3 300 zł, a walidacja po poprawkach od 1 000 zł. Piszemy o tym otwarcie, bo z rozmów z klientami wynika jedno: najczęściej nie brakuje im deklaracji, tylko wiedzy, co w niej wpisać. Szablon ministerstwa jest dobry, ale wypełnia się go danymi z badania. Dlatego każdy nasz raport z audytu kończy się mapą niezgodności w układzie, który da się przepisać wprost do sekcji o treściach niedostępnych: kryterium, miejsce, opis, priorytet, rekomendacja. A jeśli wolicie zbudować tę kompetencję u siebie, prowadzimy szkolenie Testowanie dostępności: standard WCAG 2.2 oraz kurs online z wdrażania i testowania dostępności cyfrowej.
Druga obserwacja: status „niezgodna” wybrany świadomie po audycie jest bezpieczniejszy niż „częściowo zgodna” wpisana z ostrożności. Kontroler porównuje deklarację ze stroną, nie z innymi deklaracjami. „Częściowo zgodna” bez badania brzmi trochę jak „prawie rzuciłem palenie”: uspokaja wyłącznie do pierwszego pytania o szczegóły. „Niezgodna” plus lista i terminy pokazuje organizację, która wie, gdzie jest. „Częściowo zgodna” plus zdanie o filmach bez napisów pokazuje organizację, która nie sprawdziła. Trzecia rzecz: deklaracji nie powinien pisać sam prawnik ani sam wykonawca strony, bo pierwszy nie sprawdzi kolejności fokusu, a drugi ma interes w oświadczeniu, że wszystko działa. Najlepiej działa układ, w którym audytor niezależny od wykonawcy dostarcza listę, zespół wpisuje terminy, a osoba odpowiedzialna za dostępność podpisuje status. Na tej samej zasadzie działa audyt niezależny od producenta w sektorach regulowanych, a dostępność cyfrowa od czerwca 2025 jest dla banków i e-commerce takim samym sektorem regulowanym jak każdy inny.
- W monitoringu za 2025 rok 89 ze 100 stron publicznych miało deklarację, ale tylko 29 było zgodnych z art. 10 ustawy, a żadna strona nie była w pełni dostępna.
- Deklaracja to wynik audytu przepisany na język ustawy: status, lista niedostępnych treści z kryteriami i terminami, sposób oceny, cztery daty, kontakt i procedura z art. 18.
- „Częściowo zgodna” bez badania i „nadmierne koszty” bez analizy z art. 8 to nie ostrożność, tylko braki, które kontroler widzi od razu.
- Przegląd do 31 marca to minimum. Każde wdrożenie zmieniające wygląd lub strukturę strony wymaga aktualizacji od razu.
- Firmy objęte ustawą z 2024 roku mają odpowiednik deklaracji w regulaminie: ocenę zgodności i informację, jak usługa spełnia wymagania, z karą do 10-krotności przeciętnego wynagrodzenia.
Jeśli macie napisać albo zaktualizować deklarację i nie wiecie, co realnie wpisać w sekcji o treściach niedostępnych, zacznijcie od audytu. Oddajemy Wam raport w układzie gotowym do przepisania do deklaracji.
Sprawdźcie audyt dostępnościPowiązane na Strefie QA
- Dostępność cyfrowa w zamówieniach publicznych: jak zamawiać WCAG, żeby dało się je odebrać
- Dostępność nie jest opcją: WCAG jako DoD w 2026
- Audyt niezależny od producenta: co naprawdę sprawdza kontroler, zanim podpiszecie umowę
Źródła:
- Ustawa z dnia 4 kwietnia 2019 r. o dostępności cyfrowej stron internetowych i aplikacji mobilnych podmiotów publicznych, ISAP
- Ministerstwo Cyfryzacji, Informacja o wynikach monitorowania w 2025 r. zapewnienia dostępności cyfrowej stron internetowych i aplikacji mobilnych podmiotów publicznych, marzec 2026
- Ministerstwo Cyfryzacji, Jak przygotować deklarację dostępności
- Ministerstwo Cyfryzacji, Warunki techniczne publikacji oraz struktura dokumentu elektronicznego deklaracji dostępności, wersja 2.0
- Ustawa z dnia 26 kwietnia 2024 r. o zapewnianiu spełniania wymagań dostępności niektórych produktów i usług przez podmioty gospodarcze, ISAP
- Dostępna Polska, Monitoring dostępności cyfrowej w Polsce: wyniki 2024 i perspektywy na 2025
- Rzecznik Praw Obywatelskich, Biuletyn Informacji Publicznej
- Testy dostępności WCAG, Quality Island








